Zima w tym roku w końcu zrobiła się „prawdziwa”. Może nie taka jak dawniej, nie tak śnieżna i długa, ale wystarczyło kilka dni mrozu i odrobina śniegu, żeby ludzie znów ruszyli w poszukiwaniu górek do zjeżdżania na sankach. Kiedyś było ich mnóstwo – do wyboru, do koloru. Dziś jest trudniej: wiele dawnych tras zjazdowych zarosło krzakami albo zniknęło pod nową zabudową. Niedawno popełniłam artykuł o zabawach dzieci w międzywojennym Stołczynie i właśnie tam pojawił się ustęp o zimowych rozrywkach najmłodszych mieszkańców dawnego Stolzenhagen. Jak bawiły się dzieci na Stołczynie zimą przed wojną? Poczytajcie.


