Dom Kultury Huty Szczecin

Stołczyński Dom Kultury był tworem całkowicie zależnym od wielkiej państwowej firmy, która w okresie tuż powojennym odgrywała bardzo ważną rolę w odbudowującym się przemyśle polskim oraz w propagandzie sukcesu. Istnienie takiej instytucji kultury w tym miejscu było elementem zachęcającym do osiedlania się w oddalonym od centrum miasta osiedlu, które musiało być samowystarczalne pod wieloma względami, również pod względem dostępu do rozrywki.

Początek

Od początku funkcjonowania huty, oprócz uruchomienia produkcji, bardzo ważne było stworzenie odpowiedniej oferty rozrywkowej dla przybyłych tu na obce sobie ziemie osadników. W tym celu odbudowie huty towarzyszyło tworzenie domu kultury wraz z ofertą kulturalną. W poszukiwaniach odpowiedniej siedziby na tego typu cele wybór padł na budynek stojący przy dzisiejszej ulicy Kościelnej 51. Potrzebne było miejsce, które miało obszerne przestrzenie do zaoferowania, a tam do wojny znajdowała się kaplica baptystów. Już w czerwcu 1946 r. budynek późniejszego domu kultury był tylko zarezerwowany na potrzeby zakładu.

Budynek przy Kościelnej 51 obecnie

Pierwsze atrakcje dla pracowników huty ruszyły jeszcze przed oficjalnym wznowieniem produkcji, bo na początku 1947 r. W Kurierze Szczecińskim z 17 lutego pojawiła się relacja z wizyty Orkiestry Polskiego Radia w hutniczym Domu Kultury. Rozpoczęta z pompą działalność Domu Kultury nie miała jednak szans na utrzymanie tak wysokiego poziomu, na co skargę mieszkańca i pracownika huty znajdziemy w innym numerze Kuriera Szczecińskiego, z marca 1947 r. Przy okazji dowiadujemy się z tej skargi, że już wtedy w Domu Kultury działała też hutnicza Biblioteka.

W następnych latach pojawiają się w prasie informacje o kolejnych przedstawieniach. W 1957 r. w budynku domu kultury działanie rozpoczęło kino „Stylowe”. Budynek i sam Dom Kultury został tymczasowo zamknięty w 1961 r. z powodu planowego olbrzymiego remontu i renowacji budynku, oraz dostosowania go do bieżących potrzeb.

Lata świetności

Remont trwał trzy lata. 11 stycznia 1964 r. Dom Kultury Huty „Szczecin” został otwarty na nowo, tym razem pod nazwą Klubu Oświaty i Kultury Huty „Szczecin”. Z nowym kierownikiem, który już na stałe wpisał się do historii tego miejsca. Zdzisław Król, bo o nim mowa, to postać niebanalna. W 1962 r., przy Szczecińskich Zakładach Celulozowo – Papierniczych w Skolwinie założył zespół piosenki i tańca „Dzieci ze Skolwina”. Kiedy Huta „Szczecin” otworzyła po remoncie Dom Kultury na Stołczynie przy ul. Kościelnej 51, Zdzisław Król przeniósł się na Stołczyn.

Nowo wyremontowany budynek hutniczego Klubu Oświaty i Kultury został urządzony nowocześnie i od samego początku wznowienia działalności prezentował dość ambitny program kulturalny. Już na otwarciu wystąpili aktorzy szczecińskich teatrów dramatycznych, a w salach prezentowana była wystawa malarstwa. Wraz z otwarciem Klubu powstała największa chyba legenda tego miejsca czyli Zespół Pieśni i Tańca Huty „Szczecin”. Do zespołu w przesłuchaniach wybrano 82 osoby. Składała się na niego młodzież ze Stołczyna i Skolwina. Choreografem zespołu został Józef Kacamon. Na całość składały się: balet, chór i orkiestra licząca ok. 15 osób. Zespół swoje pierwsze większe występy odbył na szczecińskich uroczystościach lipcowych w 1964 r. Początkowo specjalizował się w pieśniach i piosenkach o ziemi szczecińskiej. Stopniowo rozszerzał swoje zainteresowania o tematykę robotniczą i folklor. Szybko też dorobił się wielu udanych programów pełnospektaklowych. O muzykę dbał sam Zdzisław Król, treści programów były dziełem czołowych szczecińskich literatów – m.in. Ryszarda Liskowackiego, Andrzeja Dzierżanowskiego czy Władysława Wojciechowskiego. Stroje ludowe były albo szyte na miarę albo wypożyczane z Operetki Szczecińskiej. W ciągu pierwszych lat istnienia zespół dawał koncerty też za granicą: w Związku Radzieckim, NRD, Szwecji czy Bułgarii. Na podróże zagraniczne była wysyłana bardziej elitarna trzydziestoosobowa grupa.

Zdzisław Król

Ale oprócz prób i występów legendarnego zespołu, w domu kultury działo się też wiele innych rzeczy. Działała biblioteka, organizowane były prelekcje popularno-naukowe, dla młodzieży organizowano prezentacje różnych grup zawodowych. Wyświetlane były filmy w kinie „Stylowe”, urządzano spotkania autorskie. Na scenę Domu Kultury zapraszano artystów ze Szczecina, m.in. grane tu były spektakle dla dzieci w wykonaniu Teatru Lalek „Pleciuga”. Klub artystyczny organizował własne występy teatralne i estradowe. Dom Kultury szybko nawiązał też współpracę z instytucjami z centrum miasta, m.in. Filharmonią Szczecińską.

Stabilizacja

Zdzisław Król wyjechał w listopadzie 1970 r. do Szwecji. Celem podróży była organizacja kolejnego wyjazdu zespołu. Kierownik Domu Kultury jednak już ze Szwecji nie wrócił. Wkrótce kierownictwo artystyczne i dyrygenturę zespołu przejął Leonard Niedostatkiewicz, choreografem została Elżbieta Kozar. Na tym etapie działalność Domu Kultury Huty „Szczecin” straciła już na dynamice, nadal jednak miejsce to tętniło życiem i działo się tu wiele rzeczy. Z jego oferty korzystali przede wszystkim mieszkańcy Stołczyna i Skolwina. Na wyposażeniu Domu Kultury był kolorowy telewizor, projektor filmowy, szafa grająca czy laboratorium fotograficzne. Działały przy nim kółka zainteresowań z sekcjami: fotograficzną, modelarską, brydżową, pracowała filia Społecznego Ogniska Muzycznego (skrzypce, fortepian), odbywały się prelekcje TWP, spotkania z ciekawymi ludźmi. Organizowane były wystawy, konkursy dla dzieci i dorosłych, wieczorki taneczne, podczas których grał własny pięcioosobowy zespół instrumentalny. Odbywały się uroczyste akademie oraz przedstawienia teatralne z goszczącymi tu sławami aktorskimi. Działała wciąż hutnicza orkiestra dęta. Dla dzieci hutników odbywały się coroczne imprezy mikołajkowe i karnawałowe. Świętowano tu hutnicze jubileusze oraz uroczystości państwowe. Organizowane były też prywatne uroczystości, jak wesela, sylwestry czy bale. Z Domem Kultury ściśle współpracowały stołczyńskie Szkoły Podstawowe nr 9 i 68.

W latach 80. kierownikiem Domu Kultury został Marian Kasprzyk. Hitem tego czasu były organizowane cyklicznie giełdy rzeczy używanych czy jarmarki książek (od. 1980 r.). Na giełdach odbywających się pod hasłem „Giełda rzeczy wszystkich” można było sprzedać, kupić, wymienić zbędną odzież, obuwie, książki, zabawki, sprzęt turystyczny, sprzęt gospodarstwa domowego, obrazy, instrumenty muzyczne, drobne meble, elementy wyposażenia mieszkań, akcesoria samochodowe, itp. Akcje takie były nierzadko połączone z działaniami charytatywnymi, np. proszono działkowiczów o owoce dla działającego nieopodal (ul. Pokoju) Domu Dziecka lub inne dary dla sierot.

Koniec działalności

W latach 1988-1991 ostatnim kierownikiem Domu Kultury Huty „Szczecin” był Wojciech Hawryszuk. Wprowadził w działalności instytucji kilka drobnych zmian, np. zasadę, że zajęcia z dziećmi są prowadzone po południu, a nie do południa. Organizowane były dyskoteki i dalej prowadziło działalność koło fotograficzne. Powoli zaczynały się nowe remonty. Nadal odbywały się Mikołajki dla dzieci hutników czy szkolne akademie. Jednak w roku 1989 cięcia finansowe i plany prywatyzacji huty zakończyły działalność domu kultury. Instytucja została zamknięta w 1991 r., budynek natomiast oddano na cele prowadzenia działalności komercyjnej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: